Grzegorz 'gsmok' Makarewicz - 2013 r. (ostatnia aktualizacja 04.06.2025r.)
Uwaga: Galeria dla Cierpliwych - ponad sto fotografii!!!


Przedstawiam dokumentację fotograficzną wzmacniacza lampowego Burdjak Area-41. Jest to wzmacniacz stereofoniczny wykonany na triodach 6S41S (6C41C) pracujących w konfiguracji niesymetrycznej (SE). Zastosowane lampy mocy są stosunkowo rzadko spotykane w dostępnych na rynku konstrukcjach. Inaczej przedstawia się sprawa ze wzmacniaczami DIY. W tej grupie lampy 6S41S będące anemicznym kuzynem lampy 6S33S są częściej wykorzystywane. We wzmacniaczu Area-41 zapewniają naprawdę bardzo przyjemne doznania odsłuchowe - to oczywiście tylko moja subiektywna opinia.

Zamieszczone fotografie wykonałem podczas naprawy wzmacniacza. Przedstawiam je w kolejności w jakiej je zrobiłem tworząc dokumentację do moich zbiorów. Postaram się w najbliższym czasie dodać do niniejszej galerii bardziej szczegółowy opis. Tymczasem zapraszam do obejrzenia szczegółów konstrukcji.

Obracam wzmacniacz do góry nogami. Osłona spodnia jest imponująco solidna - podobnie zresztą jak cała konstrukcja mechaniczna wzmacniacza. Nóżki to prawdziwy majstersztyk - można na nich postawić nie tylko wzmacniacz, ale i całe pomieszczenie odsłuchowe. Brawo!!!

Na powyższej fotografii widać wspomniane solidne nóżki pod lekkim kątem. Nie mogłem się na nie napatrzeć.

Aby obejrzeć podstawki lampowe nie potrzeba rozkręcać obudowy, wystarczy wyjąc lampy. Podstawki lamp sterujących  są tradycyjne, za to podstawki pod lampy mocy to prawdziwa rzadkość. Można je spotkać w różnego rodzaju urządzeniach przeznaczonych dla wojska. We wzmacniaczu zostały nieco "zmaltretowane". W oryginalnym wykonaniu widoczne metalowe rozgałązienia są długie, wygięte do góry pod kątem prostym i służą do dodatkowego mocowania lamp umieszczonych w podstawkach.

Otwory powiązane z lampami wyjściowymi są wyjątkowo duże. Z punktu widzenia cyrkulacji powietrza i chłodzenia wzmacniacza to zaleta. Z punktu widzenia estetyki niestety nie wygląda to dobrze. Szczególnie, że przez powstałe "okna widokowe" można obejrzeć namiastki tego co zobaczycie na dalszych fotografiach.

Oto wnętrze. Kilka fotografii natury ogólnej i olbrzymi zestaw ujęć szczegółowych. Niestety jeśli chodzi o szczegóły, to im więcej detali tym gorzej.

No cóż, to mi wygląda na wnętrze układu prototypowego. Takiego, który dopiero posłuży jako model do zaprojektowania wzmacniacza w formie gotowej do prezentacji na rynku konsumenckim. Może taki był zamiar i ten egzemplarz, który miałem okazję naprawiać to po prostu układ próbny. Popatrzcie na "czerwony patent" przewodowy.

Na poniższej fotografii przewody sygnałowe rodem z kosmosu w całej okazałości. Ale odsłuchowo spełniają swoją funkcję znakomicie.

Potencjometry regulacyjne bardzo dobrej jakości. Regulacje można robić ręcznie (jeśli ktoś nie boi się wysokich napięć).

Zerknijcie jak solidnie umocowana jest podstawka lampowa. Szkoda, że montaż elementów psuje cały efekt.

Tu  i na kolejnych fotografiach dobrze widać "lewitujący" potencjometr.

Widać, że kondensator elektrolityczny miał poważny wypadek, bo obudowa jest wgięta.

Na sposób przylutowania elementów do styków podstawek lampowych niech najlepiej spadnie zasłona ciemności. Tak by się chciało powiedzieć, ale niestety fotografie w powiększeniu ujawniają z całą ostrością prawdę o ręce trzymającej lutownicę. To była ręka "barbarzyńcy". No dobra, żartowałem. W prototypie (jeśli to wzmacniacz w fazie prototypu) można sobie było na to pozwolić.

Koniec z pastwieniem się nad wnętrznościami wzmacniacza. Kolej na następny etap sesji fotograficznej. Czas najwyższy aby obejrzeć co kryje się pod puszką kryjącą transformatory. Odkręcam kilka nakrętek mocujących (umieszczonych od spodu wewnątrz chassis) i pomału odsłaniam "wnętrzności".

Oto sama osłona. Waży chyba ponad dwa kilogramy. Jest to wręcz pancerna wieżyczka czołgowa. Producent wzmacniacza nie żałował materiału.

Wnętrze osłony wyklejone zostało matą tłumiącą.

No a teraz czas na tajemnicze wnętrze. Prawdziwa mieszanka dobrych intencji i fatalnej realizacji.

Pracowicie obfotografował wiele lat temu: Grzegorz 'gsmok' Makarewicz


04.06.2025r. Przypomniałem sobie po latach, że swego czasu założyłem wątek na Forum Trioda związany z tym wzmacniaczem. Można się z nim zapoznać pod tym linkiem: Burdjak Area-41

W ramach dyskusji pokazałem nawet zrysowany z pokazanej plątaniny elementów i drucików prawdopodobny schemat ideowy wzmacniacza, który posłużył i do symulacji za pomocą programu LTSpice. Schemat zamieszczam poniżej.

Schemat jest oczywiście niekompletny. Dlaczego? Pewnym wyjaśnieniem może być cytat mojej wypowiedzi na Forum we wspomnianym wątku:

"Nie do końca rozgryzłem jeszcze uzwojenia transformatorów głośnikowych. Jak wspomniałem - uzwojenia z każdego trafa głośnikowego dochodzą do anod i katod lamp 6S41S. Sądzę, że z drugiej strony jedno z uzwojeń jest podłączone do zasilacza +600v a drugie do zasilacza +400V, ale niestety te fragmenty nie są możliwe do zdokumentowania bez rozbiórki puszki z trafami"

No i po zabawie jeśli chodzi o udokumentowany schemat. Może stanie się cud i znajdzie się posiadach takiego wzmacniacza i jego schematu.